Archiwa tagu: nacjonalizm

Europejskie Nagrody Filmowe 2016. I talent wieczoru – M. Stuhr [KOMENTARZ]

29. edycja Europejskich Nagród Filmowych za nami. Uroczysta ceremonia rozdania europejskich odpowiedników Oscara po raz drugi odbyła się w Polsce. 10 grudnia br. we Wrocławiu, Europejskiej Stolicy Kultury 2016, gościły największe gwiazdy Starego Kontynentu, m.in. Pierce Brosnan czy Pedro Almodóvar. Galę poprowadził Maciej Stuhr, i zachwycił wszystkich (lub prawie wszystkich).

Pierwsza edycja Nagordy odbyła się w 1988 roku. Jej triumfatorem był Krzysztof Kieślowski za Krótki film o zabijanu.

Pierwsza edycja Nagordy odbyła się w 1988 roku. Jej triumfatorem był Krzysztof Kieślowski za Krótki film o zabijanu. Fot.: Archiwum.

Maciej Stuhr nie po raz pierwszy udowodnił, że gala wręczenia prestiżowych nagród nie musi obywać się w atmosferze kulturalnego nadęcia, kiczu, sztampy i schematu. Gospodarz, mający za sobą rewelacyjne występy na gali Orłów 2013 oraz Europejskich Nagród Filmowych 2006 w Warszawie, po ceremonii został okrzyknięty (nie tylko przez polskich komentatorów) jedną z gwiazd wczorajszego wieczoru. Stuhr zrobił na publiczności wielkie wrażenie swoim profesjonalizmem, aktorskim talentem, poczuciem humoru, ironią i licznymi aluzjami wobec obecnej sytuacji politycznej w Polsce i decyzji TVP, która zrezygnowała z transmitowania gali (decyzję miała podjąć po tym, jak dowiedziała się, że prowadzącym będzie właśnie Stuhr). Niechęć TVP wobec aktora nie powinna specjalnie wprawiać w osłupienie – Maciej Stuhr wiele razy naraził się kierownictwu polskiej telewizji swoim ciętym językiem i gorzkimi komentarzami na tematy związane polityką Prawa i Sprawiedliwości oraz linią programową TVP. Wspomnieć choćby ceremonię Orłów z 2016 roku, kiedy wręczając nagrodę specjalną Annie Dymnej, mówił: „Z największą przyjemnością przyszedłem dziś do Państwa, żeby ogłosić najlepszą aktorkę drugiego sortu… Przepraszam. Chciałbym być dobrze zrozumiany. Aktorzy drugiego planu to nie jest jakaś armia artystów wyklętych… przeklętych. To nie jest ktoś, kto gdzieś na planie się Wałęsa… pałęta. Aktor i aktorka drugiego planu to ktoś, na kim stoi film jak na oponie… opoce. Przepraszam miało być poważnie, a Państwo mają tu-polew…”[1]. Nie mniej antypatii zyskał sobie aktor wśród prawicowego elektoratu po pierwszoplanowej roli w Pokłosiu w reż. Władysława Pasikowskiego (rzecz o polskim antysemityzmie).

Continue reading “Europejskie Nagrody Filmowe 2016. I talent wieczoru – M. Stuhr [KOMENTARZ]” »

Kilka uwag o filmie W. Smarzowskiego [POLEMIKA]

„Wołyń”. Plakat promujący film. Fot.: materiały prasowe.

„Wołyń”. Plakat promujący film. Fot.: materiały prasowe.

Wołyń jest filmem artystycznie dobrym, ale z drugiej strony, pod względem społecznym i politycznym, niebezpiecznym. Reżyser filmu, Wojciech Smarzowski, jeszcze przed premierą filmu zapewniał, że jego obrazowa interpretacja rzezi wołyńskiej nie będzie wbijać klina w napięte relacje polsko-ukraińskie. Wołyń miał być ważnym głosem w sprawie ludobójstwa, jakiego dokonali ukraińscy nacjonaliści na obywatelach polskich w okręgu wołyńskim w latach 1939-1944; miał być również krokiem w kierunku sąsiedzkiego pojednania, próbą nazwania i zrozumienia fali zła. I w końcu, przedstawione wydarzenia mają przed tym złem przestrzegać. Wołyń spotkał się, co wcale nie jest zaskoczeniem, z entuzjastycznym przyjęciem prawicowych publicystów (i lepiej dalej nie wchodzić w ten las, bo tylko ciemniej i groźniej) – bowiem „w końcu” (co nie jest prawdą) mamy polski film opisujący prawdę, o której nie mówiło się nie tylko w peerelu, ale także w wolnej, demokratycznej III Rzeczypospolitej. W tak delikatnej sprawie warto jednak sięgnąć po rozsądek, a z recepcją filmu należy postępować, o czym mówił profesor Andrzej Zybertowicz[1], jak z jajkiem, bowiem, po pierwsze, Wołyń nie może być traktowany jak rozdział w podręczniku do historii, po drugie, wolałbym, żeby o faktach, o historii wypowiadali się naukowcy i historycy (reżyserowi, artyście przysługuje prawo do interpretacji i własnych wizji – i z takiej możliwości skorzystał Smarzowski), po trzecie, Wołyń niewątpliwie zaboli każdego (mnie zabolał), jednak zamiast autentycznego oczyszczenia widz może wynieść z kina nienawiść lub, optymistycznej, niechęć do wschodniego sąsiada: Smarzowski wprowadził masakrę wołyńską na wielki ekran, tym samym włączył tak drastyczny temat w popkulturę i, przede wszystkim, przeniósł „lekcję historii” z poziomu salonowego, politycznego dialogu do ludu, tam, gdzie pierwsze skrzypce grają emocje, a w przypadku braku wystarczającej wiedzy – stereotypy, resentymenty i uprzedzenia.

Continue reading “Kilka uwag o filmie W. Smarzowskiego [POLEMIKA]” »

„Czuły punkt. Teatr, naziści i zbrodnia” – Elisabeth Åsbrink

Asbrink E., Czuły punkt. Teatr, naziści, zbrodnia, przeł. Irena Kowadło-Przedmojska, Wydaw. Czarne, Wołowiec 2014

Asbrink E., Czuły punkt. Teatr, naziści, zbrodnia, przeł. Irena Kowadło-Przedmojska, Wydaw. Czarne, Wołowiec 2014

Znak polecamyWydawnictwo Czarne oddaje w ręce polskich czytelników kolejną po Mężczyźnie z laserem. Historii szwedzkiej nienawiści Gellerta Tamasa[1] pozycję, która może zrewolucjonizować nasze wyobrażenia o jednym z najbogatszych i najbezpieczniejszych krajów współczesnej Europy – Czuły punkt. Teatr, naziści i zbrodnia Elisabeth Åsbrink.

Pisarka i dziennikarka telewizji SVT, której książki jeszcze przed premierą wzbudzają wiele kontrowersji, specjalizuje się w demontowaniu zmitologizowanych dziejów Szwecji. Przywraca pamięć tym momentom z historii najnowszej, o których nie mówi się wśród szerokich kół; wyciąga Szwecję z cienia europejskiej odpowiedzialności za antyhumanitarne postawy zwykłych obywateli i konformistyczne decyzje na najwyższych szczeblach władzy w okresie zawieruchy wojennej. Z właściwą dla badacza dociekliwością przygląda się myśli politycznej i nastrojom społecznym po II wojnie światowej – m.in. w powieści W Lesie Wiedeńskim wciąż szumią drzewa[2], za którą w 2011 roku otrzymała prestiżową Nagrodę Augusta, rozdrapuje niezagojone rany szwedzkiej nienawiści do imigrantów. (Głównie Żydów, okazuje się bowiem, że założyciel znanej na całym świcie firmy – IKEA – był aktywnym nazistą). Problematykę ksenofobii i wrogości wobec tego, co „inne” i „nie nasze” podejmuje E. Åsbrink również na kartach Czułego punktu. Jednak to nie ona gra pierwsze skrzypce w reportażu Szwedki.

Continue reading “„Czuły punkt. Teatr, naziści i zbrodnia” – Elisabeth Åsbrink” »

Odezwa ws. nagrody Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy dla M. Wziontka

W Biblii tęcza symbolizuje przymierze Boga z człowiekiem, fot. Noe i tęcza, Joseph A. Koch (XIX w.)

W Biblii tęcza symbolizuje przymierze Boga z człowiekiem, fot. Noe i tęcza, Joseph A. Koch (XIX w.)

W ZWIĄZKU Z KOMENTARZAMI DO ARTYKUŁU O NAGRODZIE DLA M. WZIONTKA 

Szanowni Państwo,

nikt z nas – redakcji – nie ma wątpliwości, że zdjęcie M. Wziontka jest przykładem dobrej sztuki w fotografii. Z pewnością przekłada się na talent i umiejętności jego autora. Zdjęcie obiegło całą Polskę (jeśli nie glob ziemski). Spotkało się z zainteresowaniem prasy i dało początek pożytecznej, miejscami merytorycznej rozmowy i potrzebnej debaty. Pozostaje jednak pytanie (a stawiać pytania chyba można?), czy tak ma wyglądać (lub wygląda) polski patriotyzm, bowiem w tej kategorii zdjęcie zostało nagrodzone.

Kiedy świat jest chory i umiera, ludzie powstaną jak Wojownicy Tęczy… (legenda o Tęczowych Wojownikach plemienia Indian)

Fotografia odsłania mroczną stronę polskiego patriotyzmu – stronę, która znalazła swoich zwolenników, jak i przeciwników. Ci pierwsi z emocjonalnym rozochoceniem skandowali, że dość homoseksualnej propagandy, lewackiego prania polskich mózgów i oddawania ojczyzny w ręce odwiecznego wroga – Niemiec i Rosji. Jak wiemy uczestnicy Marszu Niepodległości wznosili (pod osłoną mniej pejoratywnego patriotyzmu) nacjonalistyczne hasła, tak głęboko zakorzenione w kulturze i tradycji, w naszym myśleniu martyrologicznym o fatalistycznym losie Rzeczypospolitej Polskiej, począwszy od rozbiorów, na Unii Europejskiej skończywszy. Bóg jest jednak z nami, Polakami, narodem wybranym. To cierpienie – zarówno duchowe, jak i fizyczne – zostanie nam wynagrodzone. Ci drudzy z zażenowaniem, strachem i smutkiem obserwowali, jak płonie nie tylko symbol ruchów gejowskich i tolerancji, poszanowania godności człowieka o innej niż hetero orientacji seksualnej.  Instalacja J. Wójcik powinna odsyłać do jej historii w literaturze i mitologii – w opowieściach irlandzkich (słynny leprechaun) kojarzona z miejscem niedoścignionym i niedostępnym dla zwykłego śmiertelnika (bach, a tu, na pl. Zbawiciela, bardzo proszę, na wyciągnięcie ręki); w mitologii greckiej symbol drogi i swoistego łącznika między tym, co ziemskie i boskie; w końcu w literaturze biblijnej jako przymierze, jakie Bóg zawarł z człowiekiem.

Continue reading “Odezwa ws. nagrody Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy dla M. Wziontka” »