Archiwa tagu: L. Royo

Luis Royo. Innowacja: fotografia a rysunek

Liv & Steven Tyler (z lewej), Luis Royo. Grey Over a Greyer Grey from III Millennium. Fot.: Internet.

Liv & Steven Tyler (z lewej), Luis Royo. Grey Over a Greyer Grey from III Millennium (z prawej). Fot.: Internet.

Kim jest Luis Royo? Hiszpan – jeden z najbardziej niepokornych, a jednocześnie śmiałych i kreatywnych artystów współczesnego rysunku.

Powyższy grafik pochodzi z albumu III Millenium. Royo nadał mu pewien symboliczny wyraz przepełniony osobistym spojrzeniem na koniec wieku. Royo celowo zamieścił w pracy pierwowzór jak i swój rysunek. W pewnym sensie trudno powiedzieć, co bardziej przykuwa uwagę… Kreacja mechanicznego opiekuna, tło rysunku, czy zaskakująca para: ojciec – dawny gwiazdor rocka, Stiv Tyler i córka Liv Tyler. Lewa i prawa strona utkana jest w niuanse, których uwypuklenie znajdziemy jednak w rysunku. Widać, że autor celowo zabawił się modyfikacją odbicia, ów przyległość jest tutaj z karykaturowana, lub raczej właśnie tym zaskakuje, punktum obrazu jest tutaj grą, między rzeczywistością a cudownie abstrakcyjną prawie rzeczywistością. Sfera studium pracy jest niezwykle szeroka. Mamy w zasadzie dwa odrębne światy, jednak w zamyśle autora stanowią one jedność. Dwie postacie, słaba kobieta, piękna i młoda oraz jej, jak już nazwałem, opiekun. Nie ma tutaj jednak tak częstego u Royo erotycznego zabarwienia. Jest za to symbolika i to nie byle jaka. Robot, nieczuły, martwy, a jednak o smutnym spojrzeniu wtulający pod swoje ramiona żywą kobietę. Czy w zamyśle Royo trzecie tysiąclecie będzie epoką, gdzie tak trudno o człowieczeństwo, o ludzkie odruchy, gdzie industrializowany świat wytępi ludzkie ciała, a przybrany ojciec stara się chronić swą podopieczną ostatnim, najpotężniejszym symbolem jaki mu pozostał! Czym przecież jest owa tkanina. Kawałek szmaty, to mówi nam lewa strona. Jednak, po prawej mamy już coś innego. Wykrzywiony grymas twarzy w tle. Guernica Picassa. W całości oryginału wykrzywiona twarz jest skierowana w stronie światła, bladego strumienia, niosącego nadzieję na przetrwanie. Nadzieję na obecność człowieka, a wraz z nim ludzkich odruchów. Współczucia, miłosierdzia, pomocy. Czy dzieło Royo to metafora miłości? Nie wiadomo. Oczywiście to jedna z możliwych interpretacji. Jak by nie było, autor jest mistrzem subtelnej prowokacji. W swoim najnowszym albumie Prohibited book przełamał kanony tego, co mniej i bardziej szokujące na rzecz jednego celu – metafory ukrytych w umyśle prawd, marzeń, obecności zła i dobra w jednym. Tak samo tutaj symbolika dobra – dość jasno ukazana miłość ojca do córki (lewa strona pracy) jest skojarzona z postindustrialną wizją ruiny kultury. Być może zniszczony obraz, być może martwy ojciec przyobleczony w cybernetyczny szkielet.

Continue reading “Luis Royo. Innowacja: fotografia a rysunek” »