Archiwa tagu: Czytelnictwo w Polsce za 2016 r.

Uczniowie w Gryficach: Jak nie czytamy, jak czytamy! Wieczór autorski [INFOKOMENTARZ]

O tym, że w Polsce (prawie) nie czyta się książek, mówi się coraz częściej i bardziej zdecydowanie: jednak „prawie” robi tutaj znaczącą różnicę.

Ulotne. Uchwycone. Wieczór autorski uczniów Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Czesława Miłosza w Gryficach. Fot.: Mariusz Rakoski/AR[e]TE

Ulotne. Uchwycone. Wieczór autorski uczniów Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Czesława Miłosza w Gryficach. Fot.: Mariusz Rakoski/AR[e]TE

Ludzie sięgali, sięgają i będą sięgać po książki niezależnie od kulturowego paradygmatu dominującego w kulturze (mówi się o tak zwanych czytelnikach intensywnych, którzy czytają minimum 7 książek w roku). Właściwie książka jest nieunikniona – jeśli nawyku czytania (kultury czytelniczej) nie wyniesiemy z domu rodzinnego, to taki odruch nabywamy – przynajmniej powinniśmy – w szkole (już na pierwszym etapie edukacyjnym). Ostatni sondaż o stanie polskiego czytelnictwa (już wcześniej szeroko przez nas analizowany i komentowany) nie pozostawia złudzeń – Polacy czytają coraz mniej. Według badania Biblioteki Narodowej w ub. r. tylko 37% Polaków – to optymistyczna wersja – przeczytało jedną książkę (to najniższy wynik w wolnej, pokomunistycznej Polsce). Wyniki BN powinny również szczególnie zainteresować tych (w dużym uogólnieniu), którzy częściowo są odpowiedzialni za zaszczepianie pasji czytelniczych wśród dzieci i młodzieży (tak zwana grupa czytających). Okazuje się bowiem, że: jeszcze w 2000 roku, jak czytamy w raporcie, lekturę deklarowało 84% respondentów w wieku 15-19 lat. Odsetek ten spadł w 2015 roku do… 50%. Wobec tak drastycznych wyników każda inicjatywa wspierająca czytanie książek (czy to prozy, czy poezji) jest dzisiaj – nie będzie to wyolbrzymienie – na wagę złota. W mediach możemy (o ironio, bowiem to rozwój mass mediów jest współodpowiedzialny za zarzynanie humanistyki) od czasu do czasu przeczytać wzmianki o tak ważnych świętach i akcjach społecznościowych, jak: Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich (zawsze w pierwszy czwartek marca), Światowy Dzień Poezji (21 marca) czy „5 minut dla książki” (w kwietniu). Każda akcja promująca (żeby nie powiedzieć, że ratująca ludzkość przed intelektualną zapaścią) kulturę czytania i wspomagająca intelektualny (duchowy, jak to woli) samorozwój staje się – szczególnie dzisiaj, w epoce for fun and profit – prometejskim poświęceniem i  wyrazem troski o kondycję moralną człowieka, który powinien (dla swojego i ogółu dobra) nabyć umiejętności odróżniania fałszu od prawdy. Z podobną troską kierują się – i z pewnością nie jest to jeden punkt na mapie Polski – uczniowie Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Czesława Miłosza w Gryficach (zachodniopomorskie). Społeczność szkolna opuściła mury placówki i włączyła się nie tylko do ogólnopolskiej akcji „Jak nie czytam, jak czytam” (zakończonej wielkim sukcesem: przedsięwzięcie zgromadziło 1000 czytelników na miejskim placu). Zorganizowała również (16 czerwca br.) spotkanie z wierszami oraz prozą swoich uczniów i absolwentów w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Gryficach.

Continue reading “Uczniowie w Gryficach: Jak nie czytamy, jak czytamy! Wieczór autorski [INFOKOMENTARZ]” »

Analiza raportu Biblioteki Narodowej o stanie czytelnictwa w 2015 roku

Media biją na alarm. Według ostatniego badania Biblioteki Narodowej o stanie czytelnictwa w Polsce za 2015 rok wynika, że aż 63% Polaków nie miało żadnej styczności z książką. Z wyniku może zatem wynikać, że 37% rodaków przeczytało przynajmniej jedną lekturę – nic jednak bardziej mylnego. Warto przyjrzeć się dokładnie pytaniu postawionemu uczestnikom badania.   

Polacy czytali mało. I czytaj coraz mniej. Fot.: AR[e]TE

Polacy czytali mało. I czytają coraz mniej. Fot.: AR[e]TE

Badanie przeprowadzono, jak czytamy w raporcie, na reprezentatywnej ogólnopolskiej próbie 3049 respondentów od 15. roku życia. Wykorzystano tak zwaną metodę random route, czyli „ustalonej ścieżki” (wywiady zostały przeprowadzone w domach respondentów). Uczestników zapytano: „Czy w ciągu ostatnich 12 miesięcy, tzn. od listopada 2014 do listopada 2015 r., czytał(-a) Pan(-i), w całości lub fragmencie, albo przeglądał(-a) Pan(-i) jakieś książki?”. Z pytania wyłaniają się zasadne wątpliwości: przeczytanie jednej książki to nie to samo, co przeczytanie jej fragmentu lub tylko wspomniane „przeglądanie”. Trzeba zatem pytać: jaki odsetek respondentów, którzy w zadanym pytaniu odpowiedzieli „tak”, de facto  książki nie przeczytało, a tylko ją „przekartkowało”, obejrzało z jednej i drugiej strony? Na te pytania Biblioteka Narodowa nie udziela odpowiedzi, nie dostrzega również wątpliwości co do poprawności tak skonstruowanego, wykluczającego się semantycznie pytania. Hipotetycznie możemy zatem założyć, że czytających Polaków jest jeszcze mniej niż marne 37 proc. Jednak to, co wiemy (wczytując się w raport) bez cienia wątpliwości: połowa z 37 proc. z pewnością przeczytała jedną lub dwie książki (17% badanych); lekturą 3-6 książek pochwaliło się 11%; 7-11 pozycji przeczytało 4%; 12-23 deklaruje 2% rodaków.

Continue reading “Analiza raportu Biblioteki Narodowej o stanie czytelnictwa w 2015 roku” »