Archiwa tagu: Abraham

Samobójstwo w filozofii (Sokrates, Pitagoras, Hegezjasz)

Samobójstwo w filozofii

W liczbach: W Polsce od 2009 roku systematycznie wzrasta wskaźnik samobójstw. Według prof. Marii Jarosz z Instytutu Studiów Politycznych na 100 tys. osób życie odbiera sobie aż 17 obywateli. Najwięcej aktów świadomego i celowego odebrania sobie życia notuje się na wsiach oraz małych miasteczkach. Pod względem płciowym mężczyźni biją na głowę (w tych niechlubnym rankingu) kobiety – na każdych 6 mężczyzn, którym udało się odebrać życie, przypada 1 kobieta.

Myśl, że mamy się zabić, robi nam dobrze, (Emil Cioran, Zły demiurg)

W myśli humanistycznej: Jednym robi dobrze, drugim źle – nawet bardzo źle. Samobójstwo – świadomy i celowy czyn, którego celem jest odebranie sobie życia[1] – było, jest i będzie konfliktem moralnym, na który patrzy się najczęściej z góry. W dobie zaniku krytycznego myślenia, wywyższenia pragmatycznych i egoistycznych celów życia oraz świadomości materialistycznej, dobrowolne odebranie sobie życia jest dowodem „słabości”, „niewydolności społecznej”, czasami „choroby psychicznej” oraz „szaleństwa”. Dla jeszcze innych to grzech śmiertelny, bowiem to  Bóg jest dawcą życia i tylko on ma prawo nam je odebrać. Dzisiaj człowieka mało interesuje nie tylko samobójstwo, ale problematyka śmierci w ogóle. Jesteśmy jednak stworzeniem dość paradoksalnym, bo to właśnie śmierć budzi w nas uczucia: „Jakże kochamy przyjaciół, którzy nas opuścili, prawda? […]. Przyczyna jest prosta. Wobec nich nie mamy żadnych zobowiązań” – to akurat pesymistyczne rozstrzygnięcie egocentrycznej natury człowieka w Upadku Alberta Camusa.

Continue reading “Samobójstwo w filozofii (Sokrates, Pitagoras, Hegezjasz)” »

Trwoga S. Kierkegaarda

Ja walczę o wolność – o przyszłość, o Albo-Albo. Oto jest skarb, jaki zostawić pragnę tym, których tu na ziemi kocham (Søren Kierkegaard, Faz)

KierkeggardŻycie nie jest bajką. Często powtarza się ten utarty związek frazeologiczny, jak również: nikt nie mówił, że będzie łatwo. I łatwo nie jest. Odpowiednie rzeczy słowo w tej kwestii dał jeden z najwybitniejszych XIX-wiecznych filozofów i poeta romantyczny – Duńczyk Søren Kierkegaard (1813-1855). Nazywany dzisiaj „wielkim samotnikiem północy”, „magiem północy”, który kroczył własnymi ścieżkami i na modłę filozofa-klasyka dumał o sensie ludzkiego żywota i jego celu. Przypominał wielkich starożytnych, którzy rzadko podróżowali; ba, byli nawet wrogami podróżowania. Lucjusz Anneusz Seneka pisał, że „[…] podróże nie czynią ani lepszym, ani rozsądniejszym. Trzeba raczej obcować z naukami oraz znawcami mądrości, by uczyć się tego, co przez nich zostało zbadane, i badać to, czego jeszcze wyjaśnić nie zdołali. […] Taka bieganina nie przyniesie ci żadnego pożytku. […] Chory powinien szukać leku, a nie nowej okolicy”[1].

Continue reading “Trwoga S. Kierkegaarda” »