Prof. Legutko: przepraszam za „smarkaczy”

Mały przegrany

Prof. R. Legutko (ur. 1949) przegrał z licealistami. Fot. Archiwum

Ryszard Legutko w końcu wywiązał się z postanowienia decyzji Sądu Apelacyjnego w Krakowie i przeprosił licealistów: „Ja, Ryszrad Legutko, przepraszam Panią Zuzannę Niemier i Pana Tomasza Chabinkę za użycie pod ich adresem obraźliwych słów w rozmowie z Panią Hanną Wieczorek, opublikowaną w dniu 4 grudnia 2009 r. na łamach Gazety Wrocławskiej”.

Przypomnijmy: w 2009 r. maturzyści Zuzanna Niemier i Tomasz Chabinka zwrócili się do dyrekcji szkoły XIV Liceum Ogólnokształcącego we Wrocławiu z podaniem o usunięcie krzyża z terenu szkoły. Dyrektor nie przychyliła się do wniosku, jednak wydała zgodę na debatę na temat obecności krzyży w przestrzeni publicznej. W petycji nawiązano do słynnego wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (sprawa Lautsi przeciwko Włochom), który uznał, że symbole religijne w miejscach publicznych naruszają wolność sumienia, a ta gwarantowana jest przez Europejską Kartę Człowieka.

Wydarzenia z wrocławskiego liceum skomentował prof. R. Legutko, nie tylko autorytet akademicki, ale minister edukacji, który z ramienia PiS ubiegał się o mandat do Parlamentu Europejskiego. W mediach nazwał uczniów „rozwydrzonymi i rozpieszczonymi smarkaczami”, a ich akcję „szczeniacką zadymą”.

Maturzyści wnieśli, wspierani przez Helsińską Fundację Praw Człowieka, sprawę za znieważenie i naruszenie godności osobistej. Domagali się przeprosin oraz 5 tys. złotych odszkodowania na cel społeczny. Początkowo prof. Legutko zasłaniał się immunitetem, jednak sąd uznał, że jego słowa nie miały związku ze sprawowaną funkcją. Sądy wszystkiej instancji, w tym decyzja Sądu Najwyższego z 22 stycznia br., podkreślili, że petycja uczniów była przejawem wolności wyrażania poglądów w debacie publicznej i stanowią dowód na krytyczną i obywatelską postawę młodych ludzi.

Ostatni akapit zasądzonych przeprosin R. Legutko brzmi: „Wyrażam szczere ubolewanie, iż użyte przeze mnie słowa spowodowały naruszenie dobra imienia i godności osobistej Pani Zuzanny Niemier i Pana Tomasza Chabinki [wytłuczenie zgodnie z postanowieniem sądu].

Tekst z przeprosinami ukazał się w poniedziałkowym (17 lutego 2014) wydaniu „Gazety Wrocławskiej” oraz „Gazety Wyborczej.

Mariusz Rakoski, źródło: „Gazeta Wyborcza”

Dodaj komentarz