Nagroda im. Herberta dla W. Merwina z USA /w obronie ludzkiej egzystencji/

Laureatem pierwszej edycji Międzynarodowej Nagrody Literackiej im. Zbigniewa Herberta został 86-letni amerykański poeta – William Stanley Merwin. Kapituła ustanowiła Nagrodę im. Herberta w celu upowszechniania spuścizny literacko-poetyckiej polskiego klasyka oraz popularyzacji literatury w Polsce i za granicą. Na oficjalnej stronie Fundacji czytamy, że misją ustanowienia Nagrody jest również „propagowanie czytelnictwa i wspieranie rozwoju krytyki literackiej”. W obecnej dobie niejednokrotnego sprowadzania ludzkiej egzystencji do wymiaru praktycznego oraz ekonomicznego działania nowej Nagrody stanową milowy krok w polskim środowisku literacko-kulturalnym, bowiem Fundacja skupia się również na wspieraniu młodych talentów przez przyznawanie stypendiów oraz organizowanie konkursów literackich i wieczorów autorskich.

W. S. Merwin (ur. 1927). Tegoroczny i pierwszy laureat Nagrody im. Herberta. Fot. Internet

W. S. Merwin (ur. 1927). Tegoroczny i pierwszy laureat Nagrody im. Herberta. Fot. Internet

Przewodniczący jury Edward Hirsch (poeta i krytyk) w uzasadnieniu powiedział, że W. S. Merwin jest jednym z najważniejszych poetów II połowy XX wieku, a jego zasługi to nie tylko poruszające, egzystencjalne wiersze, ale również bogaty dorobek przekładów poezji hiszpańskiej, francuskiej, katalońskiej czy portugalskiej na język angielski. Amerykański poeta i dramaturg przetłumaczył ponadto Pieśni o Rolandzie oraz Czyściec z Boskiej komedii Dantego: – Jest twórcą o bardzo klarownym profilu duchowym, intelektualnej i moralnej konsekwencji, obejmującej zarówno jego dzieła, jak i życie. Od ponad sześciu dziesięcioleci stawia przed nami kasandryczne przepowiednie dotyczące przyszłości naszej planety. Zdaje się być bardzo nowoczesnym wcieleniem proroka, antycznego wieszcza czy szamana, jego poezja przepełniona jest obrazami duchowych poszukiwań, pielgrzymek, które nadają jej charakter świeckiej modlitwy. Jest on też najbardziej międzynarodowym spośród amerykańskich poetów, głęboko wpłynęła nań kultura prowansalska i klasyka trubadurów, choć źródła jego twórczości – podobnie jak w twórczości Zbigniewa Herberta – są jednocześnie klasyczne i nowoczesne[1] – podkreślił Hirsch.

Franciszek Franaszek, sekretarz nagrody, powiedział, że jury stanęło przed trudnym wyborem. W ostateczności o jego wyborze zadecydowało wieloletnie zaangażowanie poety na rzecz amerykańskich ruchów społecznych propagujących wartości demokratyczne oraz przejrzystość i artystyczna dyscyplina wierszy Merwina. Laureat wystosował list, który odczytano podczas uroczystości ogłoszenia pierwszego laureata Nagrody im. Herberta:

Uwielbiam Zbigniewa Herberta jako przyjaciela i jako poetę od chwili, gdy w 1968 roku przybył on do Nowego Jorku, a ja poznałem go podczas wieczoru autorskiego. Wręcz pokochałem »Selected Poems«, wybór jego wierszy, który wtedy właśnie ukazał się w języku angielskim. Nadal zresztą cenię tę książkę i zawsze mam ją na podorędziu. Za dzieło znakomite uważam nie tylko całość poezji Herberta, ale także jego eseje. Wydaje mi się, że ciągle nie został on dostatecznie doceniony jako jeden z największych petów XX wieku[2].

Merwin nie jest poetą moralizującym i wykorzystującym słowo do walki politycznej. Jego utwory stają w obronie ludzkiej egzystencji i ukazują często rozterki egzystencjalno-duchowe współczesnego pokolenia. W twórczości Merwina szczególnie dobitnie rozbrzmiewa głos sprzeciwu wobec wojny i okrucieństwa; i pod tym względem można powiedzieć, że jest  pacyfistą, pisarzem antywojennym.

– Jesteśmy przekonani, że wartości, które reprezentuje twórczość Zbigniewa Herberta, mają uniwersalne i nieprzemijające znaczenie także w wieku XXI, gdy otaczający nas świat zdaje się pogrążać w etycznym i metafizycznym chaosie, gdy w życiu człowieka coraz słabsza jest obecność sacrum, gdy odnawia się nietolerancja, a czasem wręcz nienawiść związana z rasą czy poglądami politycznymi […]. W tym czasie warto przypominać o tak bliskim autorowi Pana Cogito męstwie, o jego głębokim przywiązaniu do wolności jednostkowej i społecznej, do – nie będącego nigdy ślepym bałwochwalstwem – świadomego patriotyzmu, do perspektywy metafizycznej i wiary w godność istoty ludzkiej” – deklarują twórcy nagrody w tekście zamieszczonym na stronie internetowej.

Mariusz Rakoski



[1] Cytat podaję za: Merwin laureatem nagrody im. Herberta, TVP Info (informacje kulturalne).

[2] Tamże

Jedna myśl nt. „Nagroda im. Herberta dla W. Merwina z USA /w obronie ludzkiej egzystencji/”

  1. Trzeba też dodać, że Merwin ukazuje również rozpad wartości duchowych, broni naszej podmiotowości i napiętnuje przedmiotowość. I to go zbliża do Zbigniewa Herberta.

Dodaj komentarz