Film Andrzeja Wajdy polskim kandydatem do Oscara [OSCARY 2017]

Powidoki, najnowszy film Andrzeja Wajdy, polskim kandydatem do Oscara w kategorii „Najlepszy film nieanglojęzyczny” – informuje Polski Instytut Sztuki Filmowej.

Główną rolę Władysława Strzemińskiego zagrał Bogusław Linnda. Fot.: screen/zwiastun filmu/YouTube

Główną rolę Władysława Strzemińskiego zagrał Bogusław Linda. Fot.: screen/zwiastun filmu/YouTube

W uzasadnieniu możemy przeczytać m.in., że film Powidoki „[…] ma dużą szansę zyskać przychylność Akademii Filmowej, której członkom tak bliskie są ideały obywatelskiej wolności i swobody”[1]. Członkowie Polskiej Komisji Oscarowej przy PISF twierdzą, że najnowszy obraz weterana polskiego kina jest przejmującą i uniwersalną „[…] historią niszczenia jednostki przez totalitaryzm. Reżyser przedstawił świat, w którym piękno, sztuka, niezależność twórcza są prześladowane”[2]. Polskiemu kandydatowi ma również pomóc dorobek artystyczny Andrzeja Wajdy, który w 2000 roku został uhonorowany Oscarem za całokształt twórczości. Zdaniem komisji Akademia Oscarowa nie tylko dobrze zna nazwisko „Wajda”, ale bardzo sobie ceni kunszt artystyczny autora Powidoków.

Powidoki Andrzeja Wajdy miały swoją światową premierę podczas 41. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto (miał zostać przyjęty w sposób owacyjny), zaś polska premiera odbyła się podczas 41. edycji  Festiwalu Filmowego w Gdyni – reżysera wyróżniono specjalną pozakonkursową nagrodą. W przemówieniu do zebranych w Teatrze Muzycznym w Gdyni Wajda nawiązał do wolności artystycznej i wierności własnym wartościom. W kontekście Powidoków słowa te nabierają szczególnego znaczenia. Film opowiada historię Władysława Strzemińskiego, polskiego artysty, który w PRL doświadczył opresyjnego systemu w imię idei socrealizmu. Obraz przestrzega przed czymś, co już było (twórczość sterowana, zgodna z linią programową jedynie słusznej partii), a co może wrócić pod innymi hasłami.

Powidoki zostały wybrane przez Polską Komisję Oscarową w składzie: Sławomir Idziak (operator filmowy, reżyser), Agnieszka Holland (reżyser, scenarzysta, przewodnicząca zarządu Europejskich Nagród Filmowych), Anna Biedrzycka-Sheppard (kostiumolog, trzykrotnie nominowana do Oscara), Ola Maślik (scenografka), Jacek Bromski (reżyser, producent filmowy), Jakub Duszyński (dyrektor artystyczny Gutek Film), Paweł Mykietyn (kompozytor), Magdalena Sroka (menedżer kultury) oraz Katarzyna Mazurkiewicz (wiceszefowa TVP Polonia). Decyzja zapadła większością głosów.

Akademie filmowe poszczególnych krajów mają czas do poniedziałku (3 października 2016 r.), by zgłosić swojego kandydata. Na tę chwilę o nominację do Oscara w kategorii „Najlepszy film nieanglojęzyczny” walczy 78 państw. Ostatnio do rywalizacji dołączyły RPA, Macedonia, Turcja i Bangladesz. Zgłoszone filmy podejmują różnorodną problematykę, nie brakuje jednak takich, w których wracają tematy związane z katastrofą II wojny światowej, kryzysem migracyjnym (propozycja m.in. Włochów) czy nietolerancją i nienawiścią na tle wyznaniowym.

Nominacje do Oscarów poznamy 24 stycznia (wcześniej Akademia ogłosi tak zwaną krótką listę filmów mających największe szanse), zaś wręczenie statuetek odbędzie się 26 lutego 2017 r.

Polskie kandydatury do Oscara w ostatnich latach

2007/ „Katyń” (reż. A. Wajda) – nominacja. 2008/ „Sztuczki” (Andrzej Jakimowski) – brak nominacji. 2009/ „Rewers” (Borys Lankosz) – brak nominacji. 2010/ „Wszystko, co kocham” (Jacek Borcuch) – brak nominacji. 2011/ „W ciemności” (Agnieszka Holland) – nominacja. 2012/ „80 milionów” (Waldemar Krzystek) – brak nominacji. 2013/ „Człowiek z nadziei” (A. Wajda) – brak nominacji. 2014/ „Ida” (Paweł Pawlikowski) – wygrana. 2015/ „11 minut” (Jerzy Skolimowski) – brak nominacji. 2016/ „Powidoki” (A. Wajda) – ?

Przypomnijmy: w 2013 roku polskim kandydatem do Oscara został film Wałęsa. Człowiek z nadziei. Polska Komisja Oscarowa uzasadniała swoją decyzję m.in. dorobkiem artystycznym Andrzeja Wajdy: że nazwisko ważne i cenione przez amerykańską akademię. Mimo wielkich nadziei film odpadł już w I etapie. Historia Lecha Wałęsy nie podbiła serc członków Akademii. Czy inaczej będzie tym razem? (mając na uwadze aktualny klimat polityczny w Polsce – być może).

W kontekście tegorocznego Festiwalu Filmowego w Gdyni wyłania się pytanie: czy Powidoki Andrzeja Wajdy to dobry wybór? Dobra sztuka potrafi obronić się sama, nie potrzebuje wielkich nazwisk, mecenasów kultury i specjalistów od promocji poza granicami kraju. Decyzja członków Akademii w 2013 roku ws. obrazu Wałęsa. Człowiek z nadziei powinna dać do zrozumienia członkom polskiej komisji, że nie nazwisko gra tu pierwsze skrzypce, ale sztuka filmowa (pozostaje mieć nadzieję, że Powidoki obronią się swoim artyzmem). Wprawdzie film został wyróżniony podczas festiwalu w Gdyni, ale to Ostatnia rodzina Jana P. Matuszyńskiego zdobyła Złote Lwy i została okrzyknięta najlepszym polskim filmem.

Powidoki zobaczymy w kinach dopiero w styczniu 2017 r.

Mariusz Rakoski

[1] „Powidoki” Andrzeja Wajdy polskim kandydatem do Oscara! – informacja na stronie PISF, www.pisf.pl, 28 września 2016 [dostęp z 28 września 2016 r.].

[2] Tamże.

Dodaj komentarz