Archiwum kategorii: Informacje

Ikagersi – „Pompinia”. Najlepsi w zachodniopomorskim

Zespół Teatralny „Ikagersi” z Kołobrzegu triumfował na Wojewódzkich Prezentacjach Amatorskich Zespołów Teatralnych w Świdwinie. Przegląd najlepszych drużyn – wyłonionych na etapie powiatowym – odbył się 12-14 maja br. w Świdwińskim Ośrodku Kultury – Zamek. Organizatorem konkursu był Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie. Honorowy patronat nad wydarzeniem objął Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz.   

Zespół IKAGERSI. Spektakl Pompinia w reż. i adaptacji Bogumiły Banaś. Fot.: Regionalne Centrum Kultury im. Zbigniewa Herberta w Kołobrzegu

Zespół „Ikagersi”, działający przy Regionalnym Centrum Kultury w Kołobrzegu im. Zbigniewa Herberta, wrócił z dwoma tytułami. W piątek, 12 maja, triumfowali w kategorii gimnazjalnej, zdobywając tym samym I nagrodę, natomiast dwa dni później zostali okrzyknięci tytułem „Talent Roku 2017” w województwie zachodniopomorskim. Gimnazjaliści dobrze znani są kołobrzeskiej publiczności. Zespół działa od pięciu lat i wielokrotnie występował na deskach sali teatralnej w RCK. Po sukcesach na etapie powiatowym, grupie młodych ludzi udało się sięgnąć po najwyższy laur na etapie wojewódzkim. W Świdwinie aktorzy zaprezentowali sztukę Ingeborg von Zadov – Pompinia.

Pompinia jest historią, która poddaje swoich bohaterów próbie przyjaźni, wierności, lojalności, również próbie serca. Jest tą chwilą, która pozwala trójce bohaterów dojrzeć emocjonalnie. W klimacie dworcowego peronu widz utożsamia się z problemami Katt [w tej roli Karolina Jaroszewska – dop. red.], Noli [Małgorzata Melak] i Tana [Igor Saładziak]. Świadczy o tym uznanie, które sobie wypracowaliśmy – powiedziała naszej redakcji Bogumiała Banaś, reżyser spektaklu i autorka adaptacji sztuki niemieckiej artystki. Po sukcesie w Świdwinie będzie można – zapewnia reżyser – raz jeszcze obejrzeć sztukę w wykonaniu „Ikagersów” na deskach w RCK w Kołobrzegu.

Continue reading “Ikagersi – „Pompinia”. Najlepsi w zachodniopomorskim” »

„Dobra zmiana” w kulturze. Lista artystów rekomendowanych przez MSZ

Ministerstwo Spraw Zagranicznych rekomendowało „artystów” do zapraszania przez polskie instytucje za granicą. Listę około 150 nazwisk ujawniła „Gazeta Wyborcza”: wśród znanych polskich osobistości pojawili się publicyści sympatyzujący z partią rządzącą, m.in. Cezary Gmyz, Tomasz Terlikowski czy Jan Pietrzak. Dociekania dziennikarzy ws. wielkich nieobecnych zostały skomentowane, że nie jest to „negatywna lista środowisk”[1].

Tych autorów MSZ nie poleca polskim instytucjom za granicą. Listę zdominowali prawicowi publicyści.

Dziennikarze „Gazety Wyborczej” zauważyli, że lista została zdominowana – poza nielicznymi wyjątkami – przez dziennikarzy-publicystów, historyków i naukowców. Nie można mieć żadnych wątpliwości, że autorzy zestawienia kierowali się nie tylko interesem promocji polskiej kultury za granicami kraju (w szczególności wśród prorządowej Polonii), ale przede wszystkim linią programową polityki „dobrej zmiany”. Podobne praktyki – tworzenia „pozytywnej listy środowisk” wg politycznego klucza – to nic innego, jak próba wprowadzenia kulturalnej cenzury, sztuki sterowanej, podporządkowanej jednej partii, dzielącej środowiska na prawomyślnych i nieprawomyślnych. W demokratycznym państwie jest to po prostu nie do zaakceptowania. Specjalną odezwę w sprawie skierowali do MSZ czołowi reżyserzy filmowi: „Fakt powstania takiej listy budzi nasze zaniepokojenie. Z niedowierzaniem znaleźliśmy na niej swoje nazwiska, przy jednoczesnym braku naszych wybitnych koleżanek i kolegów z różnych dziedzin kultury i sztuki. Odbieramy ich nieobecność jako próbę cenzury politycznej i brutalną ingerencję w swobodę dostępu do polskiej kultury za granicą”[2] – napisali Wojciech Smarzowski, Jan Komasa, Łukasz Palkowski czy Paweł Łoziński. Artyści dodali, że lista „cofa nas do ery komunizmu i kultury limitowanej, sterowanej ręcznie przez aktualnych rządzących”.

Na liście pojawili się m.in.: Jan Pietrzak (satyryk i publicysta „Tygodnika Solidarności” i „Gazety Polskiej”, prowadzący programy w TVP Historia), Sławomir Cenckiewicz (od 2016 roku dyrektor Centralnego Archiwum Wojskowego, historyk), Redbad Klijnstra (publicysta w TV Republika), Bronisław Wildstein (publicysta „Uważam Rze”, „Gazety Polskiej Codziennie”, „W sieci”, „Do Rzeczy”, Radia Maryja i Telewizji Trwam), Barbara Stanisławczyk-Żyła (publicystka, od 2016 roku prezes zarządu Polskiego Radia), Cezary Gmyz (publicysta „Do Rzeczy”, od 2016 korespondent TVP w Niemczech), Tomasz Terlikowski (publicysta „Frondy” oraz Telewizji Republika; pan Terlikowski grzmi często z „Frondy”, że kataklizmy to kara boża za ludzkie grzechy; Bóg miał też upomnieć Polaków niszczycielskim orkanem Ksawerym w 2012 roku; niekwestionowana perełka w zestawieniu), Piotr Semka (kolejny prorządowy publicysta), Jan Pospieszalski (również nie powie złego słowa o partii rządzącej), Krzysztof Masłoń (publicystów z prawa nie ma końca), Jerzy Targielski (historyk, współautor Resortowych dzieci – autorom książki proces wytoczyli Monika Olejnik oraz Jacek Żakowski; oboje wygrali), Matthew Tyrmand (doradca… Witolda Waszczykowskiego), Andrzej Horubała (zastępca tygodnika „Do Rzeczy”) czy Sławomir Koper (nie będzie niespodzianki: „Do Rzeczy”).

Continue reading “„Dobra zmiana” w kulturze. Lista artystów rekomendowanych przez MSZ” »

Polacy ponownie bez szans na Oscara [Oscary 2017]

Amerykańska Akademia Filmowa ogłosiła tak zwaną krótką listę filmów, które będę ubiegać się o nominację w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. Po raz kolejny nie ma na niej polskiej produkcji.

Główną rolę Władysława Strzemińskiego zagrał Bogusław Linnda. Fot.: screen/zwiastun filmu/YouTube

Główną rolę Władysława Strzemińskiego zagrał Bogusław Linda. Fot.: screen/zwiastun filmu/YouTube

Tegorocznym polskim kandydatem do Oscara, decyzją Komisji Oscarowej przy Państwowym Instytucie Sztuki Filmowej, był ostatni film Andrzeja Wajdy – Powidoki. Film opowiada historię Władysława Strzemińskiego, polskiego artysty, który w PRL doświadczył opresyjnego systemu w imię idei socrealizmu. Obraz przestrzega przed czymś, co już było (twórczość sterowana, zgodna z linią programową jedynie słusznej partii), a co może wrócić pod innymi hasłami. Zdaniem członków komisji (m.in. Agnieszka Holland, Sławomir Idziak czy Anna Biedrzycka Sheppard) Powidoki powinny zyskać przychylność amerykańskiej Akademii, ponieważ bliskie jej są ideały obywatelskiej wolności i swobody. I mimo że po raz kolejny mamy film o polskiej martyrologii, o polskim cierpiętnictwie, to polska Komisja Oscarowa dostrzegła w nim przejmującą i uniwersalną historię niszczenia jednostki przez totalitaryzm. Tej „uniwersalności” albo nie zauważyli członkowie amerykańskiej Akademii, albo film pod względem artystycznym przegrał z silną konkurencją.

Podobny los spotkał film (również Andrzeja Wajdy) Wałęsa. Człowiek z nadziei w 2013 roku. Wówczas Polska Komisja Oscarowa uzasadniała swoją decyzję m.in. dorobkiem artystycznym polskiego weterana kina: że nazwisko ważne i cenione przez amerykańską Akademię. Mimo wielkich nadziei film odpadł już w I etapie. Historia Lecha Wałęsy nie podbiła serc członków Akademii.

W kontekście tegorocznego Festiwalu Filmowego w Gdyni wyłania się pytanie: czy Powidoki Andrzeja Wajdy były dobrym wyborem? Dobra sztuka potrafi obronić się sama, nie potrzebuje wielkich nazwisk, mecenasów kultury i specjalistów od promocji poza granicami kraju. Decyzja członków Akademii w 2013 roku ws. obrazu Wałęsa. Człowiek z nadziei powinna dać do zrozumienia członkom polskiej komisji, że nie nazwisko gra tu pierwsze skrzypce, ale sztuka filmowa. Wprawdzie Powidoki zostały wyróżniony podczas festiwalu w Gdyni, ale to Ostatnia rodzina Jana P. Matuszyńskiego zdobyła Złote Lwy i została okrzyknięta najlepszym polskim filmem.

Continue reading “Polacy ponownie bez szans na Oscara [Oscary 2017]” »

Cudowne lektury 2016 na nasze czasy wg Polskiej Sekcji IBBY

Polska Sekcja IBBY – Stowarzyszenie Przyjaciół Książek dla Młodych wyłoniła najlepsze propozycje artystyczne dla dzieci i młodzieży mijającego roku. Spośród 30 nominowanych dzieł członkowie jury literackiego i graficznego wyłonili 13 najpiękniejszych dzieł. Wśród laureatów znalazła się m.in. Klątwa dziewiątych urodzin Marcina Szczygielskiego.

Rozkładówka Wędrówka Nabu Jarosława Mikołajewskiego. książka wyrożniona w Konkursie IBBY. Tematyka: pożegnanie z dzieciństwem, ale także - lub przede wszystkim - obraz kryzysu humanitarnego naszych czasów. Fot.: materiały wydawnictwa Austeria.

Rozkładówka Wędrówki Nabu Jarosława Mikołajewskiego. Książka wyrożniona w Konkursie IBBY. Tematyka: pożegnanie z dzieciństwem, ale także (lub przede wszystkim) obraz kryzysu humanitarnego naszych czasów. Fot.: materiały wydawnictwa Austeria.

Nagroda IBBY przyznawana jest w dwóch kategoriach – literackiej i graficznej. W każdej wyłania po dwóch laureatów oraz wskazuje osiem (w tym roku aż dziewięć) wyróżnionych pozycji. Pierwsza edycja Nagrody IBBY odbyła się już w 1998 roku; główną nagrodę otrzymała wtedy Krystyna Michałowska (ilustratorka, związana z Naszą Księgarnią). Mimo że to 28. edycja IBBY, konkurs słabo jest znany wśród szerokich kół. A szkoda, bowiem Stowarzyszenie Przyjaciół Książek dla Młodych nagradza pozycje wyjątkowe. Można pytać – co mamy przez tę „wyjątkowość” rozumieć. Wystarczy wczytać się w kryteria nagrody oraz słowa Anny Czernow (prezeski Polskiej Sekcji IBBY), która zapewnia, że profesjonalne jury (na co dzień pracują w akademiach i piszą prace krytycznoliterackie), wybiera najpiękniejsze i najbardziej wartościowe dzieła. Wyznacznikiem „dobrej książki” – lub innego dzieła – dla członków jury (m.in. Irena Bolek, Maciej Skowera czy Jacek Friedrich) nie jest jej poczytność, komercyjna popularność czy, o dziwo, misja pedagogiczno-wychowawcza. Sama Czernow przekonuje, że mieszanie kryteriów nie jest dobrym pomysłem, dlatego, jak czytamy na oficjalnej stronie IBBY[1], pierwsze skrzypce odgrywa walor wysokoartystyczny: „Bierzemy pod uwagę jakość tekstu literackiego, to, czy jest dobrze napisany, czy narracja jest interesująco poprowadzona, czy świat przedstawiony i jego bohaterowie nie są wtórni i banalni. Podobnie jest w kategorii graficznej. Jury zwraca uwagę na to, czy książka jest innowacyjna, czy proponuje nowe rozwiązanie, czy jest wysokoartystyczną sztuką wizualną”[2]. Dodaje, że niekiedy decyzje jury spotykają się z krytyką, że poprzeczka została postawiona za wysoko, jednak Stowarzyszenie z uporem stawia na dzieła oryginale, pobudzające wyobraźnie, poszerzające horyzonty myślowe oraz skłaniające do refleksji. Z tego ideału, co podkreśla prezeska IBBY, nikt nie zamierza zrezygnować, i na takie ideały wszyscy liczą.

Continue reading “Cudowne lektury 2016 na nasze czasy wg Polskiej Sekcji IBBY” »