Archiwum kategorii: Filozofia

W czasach dobrej zmiany: na kolanach prawdy, półprawdy i kitu

Żyjemy w czasach, w których się aż roi od prawd. Prawda odmieniana jest przez wszystkie przypadki przez pewnego polityka, w szczególności 10. każdego miesiąca. Słyszymy wtedy, że to „[…] my reprezentujemy prawdę” (10 grudnia 2015) czy „[…] idziemy drogą, która niedługo doprowadzi nas do prawdy” (10 lutego 2017). I mało ważne, że droga do tej prawdy jest długa, że to „dochodzenie” trwa już kilka lat – podczas każdej miesięcznicy słyszymy „już-już, „tuż-tuż” objawimy prawdę. Najwyższy czas, by zdać sobie sprawę, że w polityce „[…] prawdą może być wola przywódcy, ideologia, odpowiednio skonstruowana polityka historyczna, rzekoma wolna Boga czy »dobra zmiana«”[1].

Continue reading “W czasach dobrej zmiany: na kolanach prawdy, półprawdy i kitu” »

Perspektywy i niepokoje społeczeństwa informacyjnego

Jeden z najbardziej znanych i cenionych polskich medioznawców stwierdził[1], że człowiek jako istota społeczna (o czym pisał już starożytny filozof Arystoteles), a więc wchodząca w interakcje z otoczeniem-środowiskiem, nie może nie komunikować. Na swój literacki sposób ową prawdę wyraził także polski publicysta oświeceniowy Stanisław Staszic – „[…] bez towarzystwa [społeczeństwa – dop. moje] nawet pomyśleć się nie da”[2]. Dzisiaj, w XXI wieku, z biegiem kolejnych stuleci i opanowaniem przez człowieka coraz to nowszych form komunikowania (od mowy i alfabetu po telegraf, telewizję i wreszcie komputery), żyjemy w epoce Homo Communicans. 

Continue reading “Perspektywy i niepokoje społeczeństwa informacyjnego” »

Filozofia a studenci Uniwersytetów Trzeciego Wieku

Czy spotkanie z filozofią może być przygodą podobną do tych, które przeżywali wielcy odkrywcy, żeglując pośród sztormów ku nowym lądom? W jakim wieku człowiek winien myśleć o „umiłowaniu mądrości” w kategoriach przyświecających powadze jego własnego istnienia? W końcu: czy każdy z nas patrząc codziennie w lustro jest w stanie dostrzec prawdę o samym sobie lub ocenić skalę wyobrażeń na temat rzeczywistości?

Dlaczego jesteśmy… Fot.: Archiwum

Filozof, jako człowiek niebojący się wyzwań, podejmuje się udowodnienia słuszności swej teorii, szukając dowodów tam, gdzie mogą one rozbłysnąć autentycznym blaskiem. Pewnego dnia, zwyczajnie, decyduje się uczynić pierwszy krok, który okazuje się być jednym z wielu mniej lub bardziej wymagających, a kreślących się nieustannie przed nim. Przygotowany merytorycznie badacz, uzbrojony w wytrwałość charakteru i cierpliwość jedynie w teorii potrafi przewidzieć kres własnych działań. Zarysowując zaś cel pozostaje świadomy, iż nie będzie zdolny do uchwycenia wszystkich skutków, jakie w konsekwencji staną się udziałem jego doświadczeń. Chce jednak spojrzeć na drugiego człowieka z innej niż dotychczas perspektywy, a także pragnie wskazać i przetrzeć nowe szlaki podróży tym, których zróżnicowana potrzeba wewnętrzna przywiodła do niewielkiej sali wykładowej.

Continue reading “Filozofia a studenci Uniwersytetów Trzeciego Wieku” »

Wyłuskując fasolę zamyślam się nad człowiekiem

Sfinks to mityczne stworzenie, pojawiające się w wielu cywilizacjach. W starożytnym Egipcie pełnił rolę strażnika świątyń i grobów. W antycznej Grecji było to bóstwo chtoniczne utożsamiane z żeńskim demonem zniszczenia i ciemności. Jego charakterystyczny wygląd i sposób działania, polegający na duszeniu ludzi, miał swoje przełożenie na język, konkretnie język grecki, z którego zaczerpnięto nazwę, odnoszącą się do poczwary obdarzonej głową i piersiami kobiety, skrzydłami orła, ciałem lwa i wężowym ogonem. Z postacią Sfinksa zetknąć można się w micie o królu Edypie. To ów przyszły nieszczęsny władca Teb napotyka mitologiczną istotę pod murami miasta, w którym kult tego bóstwa był szalenie silny. W zależności od wersji mitu, Edyp odpowiada poprawnie na zadaną zagadkę. Obie odpowiedzi – człowiek oraz dzień i noc – nabierają wymiaru filozoficznego w momencie, gdy odniesie się je do przedmiotów myśli dominujących w epoce nowożytnej. Przedmiotem badań filozofów nowożytnych jest człowiek, a precyzyjniej jego przyrodzony rozum, czyli jasność wypełniająca sobą egzystencję, nadająca jej sens, a działaniu ludzkiemu celowość. Z jednej strony Edyp, pokonując pierwotną mityczną istotę, przyspiesza nadejście nowych czasów, czasów dominacji bogów zamieszkujących Olimp. Z drugiej strony Kartezjusz, nadając filozofii nowy ciężar, kieruje zainteresowanie człowieka ku poznaniu samego siebie, zachęcając do kontemplacji własnego wnętrza, a także poddawaniu osądom wrażeń pochodzących z otaczającej go rzeczywistości.

Główny, bezimienny bohater powieści, w niekończącym się monologu przytacza nie tylko fakty ze swego życia, ale także streszcza swój własny stosunek do człowieka i świata. W jego relacji detale nie są ważne, nie ma charakterystyki miejsc czy opisów przyrody. Jest natomiast, jak w filozofii nowożytnej, potrzeba zamyślenia się nad człowiekiem, nad samym sobą. Fot.: AR[e]TE

Continue reading “Wyłuskując fasolę zamyślam się nad człowiekiem” »