Filozofio, wracaj!

Zdumiewające, że jedna z najważniejszych nauk w dziejach historii, znana i rozwijana już w starożytności, nie zajmuje właściwego miejsca w polskim systemie edukacji. Filozofia, i nie będzie to wyolbrzymienie, dała podstawę nie tylko myśli humanistycznej, ale inspirowała zarówno poetów, rzeźbiarzy i malarzy, a w niektórych okresach – np. w polskim pozytywizmie – wyznaczała drogi przedsiębiorczości i odpowiadała na najistotniejsze pytania: jak żyć? co jest paradygmatem szczęścia? jak pogodzić interesy prywatne z zobowiązaniami wobec ogółu? (społeczeństwa czy państwa).

Rzeźba Myśliciela, Auguste Rodin. Źrodło: wikipedia.

Rzeźba Myśliciela, Auguste Rodin. Źrodło: wikipedia.

Filozofia – sama nazwa wskazuje na umiłowanie nauki i wiedzy/mądrości – to przede wszystkim myśl, która, niezwiązana i nieograniczona żadnymi systemami religijnymi, nie zakłada odgórnie istniejących prawd. Filozofia do tych prawd dochodzi na drodze poszukiwania, stawiania pytań i formułowania odpowiedzi. W przeciwieństwie do religii filozofia nie tworzy stałych systemów światopoglądowych o charakterze niepodważalnym, np.: w religii chrześcijańskiej przyjmuje się, że świat został stworzony przez Boga; dalej dowiemy się, choćby na podstawie Starego i Nowego Testamentu i kanonicznych ksiąg, że w centrum ludzkiego poznania powinien stać Stworzyciel świata i człowieka, to do Niego ludzkość powinna kierować wszystkie swoje pragnienia, modlitwy i totalnie podporządkować swoje życie (zgodnie z ideą, że życie to marność nad marnościami, jest kruche i przemijalne, dlatego nasze życie powinno być ukierunkowane na to, co nadprzyrodzone i niepoznane – Boga). Filozofia może oczywiście rozważać takie kwestie, jak Bóg (w filozofii często spotykamy wyraz Absolut/absolut), sacrum czy istota religii w ogóle (oczywiście te dociekania odnoszą się nie tylko religii chrześcijańskiej, ale religii jako takiej), ale jej kwintesencja to w głównej mierze wolność myśli – wolność niepomierna i wyzwolona z jakichkolwiek kajdan trzymających na wodzy ową prędką myśl. Idąc tym tropem: filozofia to niezależność (rzecz jasna niektórzy z nas będą podzielać poglądy np. św. Augustyna, według którego świat jest dobry, lub Artura Schopenhauera, pesymisty, twierdzącego, że świat jest zły, a dobro jest jego „defektem”, wyjątkiem), natomiast religia to podporządkowanie, lojalność oraz konwenans; to przede wszystkim zbiór zasad, norm, do których jednostka jest zobowiązana się dostosować i te zasady przestrzegać. Istotę filozofii, jej znaczenie dla losu człowieka i rozwoju ludzkości finezyjnie i kapitalnie wyraził Jostein Gaarder, norweski, współczesny pisarz i filozof właśnie: „Jedyne, czego nam potrzeba, abyśmy stali się dobrymi filozofami, to zdolność do dziwienia się światem”. To „dziwienie się” uznaję za wykładnię filozofii: człowiek powinien nieustannie dziwić się światu. Dziwienie to intelektualna dalekowzroczność i powściągliwość wobec zastanych wartości czy systemów. Otwartość i, zabrzmi banalnie, „trzeźwość umysłu”, wątpienie i… umiejętność krytycznego myślenia oraz odróżniania prawdy od fikcji.

Continue reading “Filozofio, wracaj!” »

Banksy otwiera „Park Konsternacji”. „Dismaland” – karykatura Disneylandu

W Weston-Super-Mare (Wielka Brytania) anonimowy artysta Banksy otworzył karykaturę Disneylandu. „Życie to nie zawsze bajka” – przekonuje artysta.  

Bajkowy park rozrywki oczami Banksy'ego. Fot./źródło: whotv.com

Bajkowy park rozrywki oczami Banksy’ego. Fot./źródło: whotv.com

– W środku roztrzaskana karoca Kopciuszka oblężona przez paparazzi. Widok obrazujący zdruzgotane marzenia niedoszłych księżniczek głodnych sławy, tych, którzy chcą być celebrytami popkultury. Co jeszcze? Społeczny problem korupcji, niesprawiedliwość w polityce. To miejsce podważa nasze ideały, wywołuje dyskusje i spory […] – powiedziała Robyn Kriel, dziennikarka CNN[1]. Na szczególną refleksję zasługuję interaktywna gra, w której uczestnik steruje łódką przepełnioną imigrantami. Nielegalny, na skalę masową przypływ uchodźców z Afryki oraz Bliskiego Wschodu do granic Europy (spełnienie europejskiego snu o bezpieczeństwie i dobrobycie), to jeden z najważniejszych problemów i etycznych dylematów, z którymi borykają się kraje Unii Europejskiej. W obliczu ostatnich zamachów terrorystycznych (wspomnieć choćby atak na plażowiczów w Susie – Tunezja – z czerwca br.) w Europie narasta niechęć wobec obcokrajowców. W obawie o „islamizację Europy” przez wiele europejskich miast przechodzi fala protestów, która budzi najgorsze demony karmione rasizmem i nacjonalizmem, co staje się zaprzeczeniem takich sztandarowych wartości, jak: tolerancja, braterstwo, równość czy solidarność. (W Niemczech coraz większą popularność zdobywa populistyczna grupa PEGIDA – Patrioci Europy – która, wykorzystując złe emocje, ogniskuje nienawiść wobec „obcych”).

Continue reading “Banksy otwiera „Park Konsternacji”. „Dismaland” – karykatura Disneylandu” »

Modus posiadania a modus bycia

Spieniężone życie

Temat wiodący w czerwcowym wydaniu miesięcznika Znak. Fot.: Mariusz Rakoski

Temat wiodący w czerwcowym wydaniu miesięcznika Znak. Fot.: Mariusz Rakoski/ AR[e]TE

Przysłowia są ponoć mądrością, wyrażają pewne utarte, powiedzmy, prawdy. Jedno z nich mówi: jeśli nie wiadomo o co chodzi, to idzie o pieniądze. Dzisiaj, w dobie konsumpcjonizmu, zaniku krytycznego myślenia oraz owczego pędu w kierunku bogacenia „się”, coraz częściej słyszymy o tak zwanym zjawisku finansjalizacji życia społecznego. To, co wiąże człowieka z dobrami/wartościami materialnymi, a niewątpliwie dobra te generuje pieniądz, nie jest nowym problemem we współczesnej filozofii. Erich Fromm (zm. w 1980 r.) w swojej sztandarowej pracy Mieć czy być napisał: „Ponieważ społeczeństwo, w którym żyjemy, owładnięte jest pragnieniem nabywania własności i opanowane głodem zysku, przeto rzadko udaje się nam dostrzec świadectwo egzystencjalnego modus bycia, a większość ludzi postrzega modus posiadania jako najbardziej naturalny sposób urzeczywistnienia egzystencji czy też wręcz jako jedyny akceptowalny sposób życia”[1]. Jednak nie sam konflikt między modusem bycia a modusem posiadania jest punktem wyjściowym rozważań w najnowszym wydaniu miesięcznika „Znak” – autorzy, m.in. Beata Chomątkowska w artykule Życie pod kreską oraz Wiesław Gumuła w eseju Zjawisko finansjalizacji, podejmują kwestię pieniądza, który warunkuje relacje międzyludzkie. A jeśli relacje międzyludzkie, to na horyzoncie muszą pojawić się takie kwestie, jak: odpowiedzialność, wolność/zniewolenie czy zobowiązania wobec innych. Mimo że Gabriel Marcel (zm. 1973) nie pojawia się w przywołanych opracowaniach, to jego próba wniknięcia w tajemnicę bytu (francuski myśliciel reprezentuje tak zwany nurt egzystencjalizmu chrześcijańskiego) wyrażona w Być czy mieć najlepiej oddaje zakres problematyki Spieniężonego życia. Marcel bowiem pisze: „Nie mam prawa podejmować zobowiązania, którego materialnie nie będę mógł dotrzymać (czy raczej o którym powinien bym wiedzieć, będąc całkowicie szczerym, że go nie będę mógł dotrzymać). Lekkomyślność”[2]. W przywołanym kontekście wyłaniają się pytania, które czytamy we wstępie miesięcznika: Jak zmienił się świat poprzez powszechną finansalizację życia? Dlaczego dług to coś więcej niż kredyt? Co tak naprawdę jesteśmy sobie winni?

Continue reading “Modus posiadania a modus bycia” »

Osoba. Czy tylko Homo sapiens?

Podstawą rozważań o podejściach definiowania podmiotowości/osobowości jest artykuł O podmiotach nieosobowych i osobowych Andrzeja Elżanowskiego, który ukazał się na łamach miesięcznika „Znak” (nr 720/05 maj 2015).

Zwierzę, którym jesteś - temat majowego Znaku.

Zwierzę, którym jesteś – temat majowego Znaku.

Temat przewodni bieżącego numeru – „Zwierzę, którym jesteś” – stawia człowieka w niekomfortowej sytuacji. Po lekturze szkiców naukowych, esejów oraz wywiadu z filozofem i krytykiem religii Zbigniewem Mikołejką (czytamy w nim m.in. o kwestii biblijnej, bożej odpowiedzialności za cierpienie zwierząt – ta odpowiedzialność, aksamitnie zrzucona na człowieka, pojawiła się rzecz jasna z chwilą grzechu pierwszych ludzi, Adam i Ewa, przyodziani w ubrania ze skór, przypieczętowali nowy ziemski porządek –  o różnicy między umieraniu a zdychaniu[1], o cmentarzach zwierząt – a komu one przeszkadzają i dlaczego? – o holocauście zwierząt czy wspólnym losie zwierząt i mieszkańców Afryki) należy pytać, jaki obraz człowieka wyłania się z refleksji nad zwierzętami i jakim językiem mamy mówić w imieniu zwierząt? Okazuje się bowiem, wraz z rozwojem badań i nieustannych dociekań, że granica między tym, co jest lub nie jest ludzkie ciągle się zmienia. Różnice te, które znamy przede wszystkich z ogólnego obiegu (zwierzę to zwierzę, człowiek to człowiek, to dusza, to emocje, to uczucia, to wartości abstrakcyjne i etc.) nie są nienaruszalne, aksjologiczne czy wieczne – przecież nasze bratnie naczelne nie tylko odczuwają w obliczu śmierci fascynację czy przerażenie, ale rozumieją, że jest to zjawisko nieodwracalne.

Continue reading “Osoba. Czy tylko Homo sapiens?” »