Archiwum kategorii: Reportaże – Eseje

Skazani na nieczytanie

Kto czyta – żyje wielokrotnie, kto zaś z książkami obcować nie chce, na jeden żywot jest skazany (poeta Józef Czechowicz).

Wyniki stanu czytelnictwa za 2015 r. najgorsze w wolnej Polsce. Fot. Archiwum

Wyniki stanu czytelnictwa za 2015 r. najgorsze w wolnej Polsce. Fot. Archiwum

W kwietniu bieżącego roku kraj obiegła informacja, że Polacy nie czytają książek. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Bibliotekę Narodową, aż 63 proc. Polaków nie przeczytało żadnej książki w ub. r. Zdawać by się mogło, że jedną książkę w ciągu roku przeczytało 37 proc. Nic jednak bardziej mylnego. Jest jeszcze gorzej. Bardziej wnikliwi i krytyczni publicyści zwrócili uwagę na sposób sformułowanego pytania, na które odpowiadali losowo wybrani respondenci (ankieterzy przeprowadzali wywiady w domach uczestników badania): „Czy w ciągu ostatnich 12 miesięcy, tzn. od listopada 2014 do listopada 2015 r., czytał(-a) Pan(-i), w całości lub fragmencie, albo przeglądał(-a) Pan(-i) jakieś książki?”. Nie trudno dostrzec, że wśród osób, które na pytanie odpowiedziały „tak”, mogły się znaleźć osoby, które jedynie książkę „przeglądało”. Między przeczytaniem książki (najlepiej ze zrozumieniem i refleksją) a jej „przeglądaniem” dostrzegam zasadniczą różnicę i nie bez powodu wyłaniają się wątpliwości: czy rzeczywiście 37 proc. Polaków przeczytało przynajmniej jedną książkę (na to pytanie BN nie daje odpowiedzi).

Continue reading “Skazani na nieczytanie” »

Kolejna niemiecka nagroda dla polskiego pisarza

Adam Zagajewski, polski eseista i poeta, został laureatem Nagrody im. Jeana Amery’ego przyznawanej za największe osiągnięcia w europejskiej eseistyce. To nie pierwsza niemiecka nagroda dla polskiego pisarza. Zagajewski w ub. r. został wyróżniony berlińską Nagrodą im. Heinricha Manna.  

Warszawa, 24.05.2009. Poeta, eseista Adam Zagajewski spotka? si? z czytelnikami na 54. Mi?dzynarodowych Targach Ksi??ki, 23 bm. w Warszawie. (kkk) PAP/Grzegorz Jakubowski ***Zdj?cie do depeszy PAP pt. Sobota na targach ksi??ki - t?umy i kolejki***

Adam Zagajewski na 54. Międzynarodowych Targach Książki w Warszawie. Fot.: PAP/Grzegorz Jakubowski.

W uzasadnieniu decyzji czytamy m.in., że Adam Zagajewski „[…] należy do najbardziej wpływowych współczesnych postaci w literaturze […]. W sposób światły, ale nie wywyższając się, zrozumiały, lecz nie powierzchowny, barwny, ale nigdy opisowo płaski i ironiczny bez popadania w cynizm zabiera nas na wycieczki poprzez europejską kulturę przeszłości i teraźniejszości, z których czytelnicy powracają odmienieni: wzbogaceni, świadomi i bardziej wrażliwi na trudne relacje [tłumaczenie moje]”[1]. Przewodniczący jury – Robert Menasse – określa A. Zagajewskiego „wielojęzycznym Polakiem oraz kosmopolitą”, który łączy w sobie (na podobieństwo do zmarłego w 1978 r. Jeana Amery’ego) „[…] doświadczony umysł polityczny z głębokim wyznaniem sztuki/zobowiązaniem do sztuki”[2].

Nagroda Jeana Amery’ego przyznawana jest co dwa lata. Adam Zagajewski jest jej 11. laureatem. Została powołana w 1982 r. przez Marię Amery we współpracy z wydawnictwem Klett-Cotta. Do 1991 roku wyłoniono 4 laureatów (Lothar Baier, Barbara Sichtermann, Mathias Greffrath oraz Reinhard Merkel), po czym fundatorzy i inicjatorzy Nagrody zamilkli do 2000 roku (przywrócona do życia m.in. przez Roberta Menasse, któremu udało się pozyskać finansowe wsparcie od Ersten Bank i Allianz). W 2009 roku laureatem został węgierki pisarz Imre Kertesz.

Wręczenie Nagrody odbędzie się 2 marca w Berlinie. Jej laureat otrzymuje czek na 15 tys. euro.

Continue reading “Kolejna niemiecka nagroda dla polskiego pisarza” »

Filozofio, wracaj!

Zdumiewające, że jedna z najważniejszych nauk w dziejach historii, znana i rozwijana już w starożytności, nie zajmuje właściwego miejsca w polskim systemie edukacji. Filozofia, i nie będzie to wyolbrzymienie, dała podstawę nie tylko myśli humanistycznej, ale inspirowała zarówno poetów, rzeźbiarzy i malarzy, a w niektórych okresach – np. w polskim pozytywizmie – wyznaczała drogi przedsiębiorczości i odpowiadała na najistotniejsze pytania: jak żyć? co jest paradygmatem szczęścia? jak pogodzić interesy prywatne z zobowiązaniami wobec ogółu? (społeczeństwa czy państwa).

Rzeźba Myśliciela, Auguste Rodin. Źrodło: wikipedia.

Rzeźba Myśliciela, Auguste Rodin. Źrodło: wikipedia.

Filozofia – sama nazwa wskazuje na umiłowanie nauki i wiedzy/mądrości – to przede wszystkim myśl, która, niezwiązana i nieograniczona żadnymi systemami religijnymi, nie zakłada odgórnie istniejących prawd. Filozofia do tych prawd dochodzi na drodze poszukiwania, stawiania pytań i formułowania odpowiedzi. W przeciwieństwie do religii filozofia nie tworzy stałych systemów światopoglądowych o charakterze niepodważalnym, np.: w religii chrześcijańskiej przyjmuje się, że świat został stworzony przez Boga; dalej dowiemy się, choćby na podstawie Starego i Nowego Testamentu i kanonicznych ksiąg, że w centrum ludzkiego poznania powinien stać Stworzyciel świata i człowieka, to do Niego ludzkość powinna kierować wszystkie swoje pragnienia, modlitwy i totalnie podporządkować swoje życie (zgodnie z ideą, że życie to marność nad marnościami, jest kruche i przemijalne, dlatego nasze życie powinno być ukierunkowane na to, co nadprzyrodzone i niepoznane – Boga). Filozofia może oczywiście rozważać takie kwestie, jak Bóg (w filozofii często spotykamy wyraz Absolut/absolut), sacrum czy istota religii w ogóle (oczywiście te dociekania odnoszą się nie tylko religii chrześcijańskiej, ale religii jako takiej), ale jej kwintesencja to w głównej mierze wolność myśli – wolność niepomierna i wyzwolona z jakichkolwiek kajdan trzymających na wodzy ową prędką myśl. Idąc tym tropem: filozofia to niezależność (rzecz jasna niektórzy z nas będą podzielać poglądy np. św. Augustyna, według którego świat jest dobry, lub Artura Schopenhauera, pesymisty, twierdzącego, że świat jest zły, a dobro jest jego „defektem”, wyjątkiem), natomiast religia to podporządkowanie, lojalność oraz konwenans; to przede wszystkim zbiór zasad, norm, do których jednostka jest zobowiązana się dostosować i te zasady przestrzegać. Istotę filozofii, jej znaczenie dla losu człowieka i rozwoju ludzkości finezyjnie i kapitalnie wyraził Jostein Gaarder, norweski, współczesny pisarz i filozof właśnie: „Jedyne, czego nam potrzeba, abyśmy stali się dobrymi filozofami, to zdolność do dziwienia się światem”. To „dziwienie się” uznaję za wykładnię filozofii: człowiek powinien nieustannie dziwić się światu. Dziwienie to intelektualna dalekowzroczność i powściągliwość wobec zastanych wartości czy systemów. Otwartość i, zabrzmi banalnie, „trzeźwość umysłu”, wątpienie i… umiejętność krytycznego myślenia oraz odróżniania prawdy od fikcji.

Continue reading “Filozofio, wracaj!” »

Kondycja ludzka, a… Lewiatan

Bez względu na to jaką teorię powstania państwa przyjmiemy, jego rdzeń określa nie tyle bezkształtną masę, bliżej nieokreśloną zbiorowość, ale człowieka, jego pragnienia i oczekiwania. Trudno dziś jednym tchem określić sytuację ludzkości w XXI wieku.

Oryginalna okładka Lewiatana z 1651 r.

Oryginalna okładka Lewiatana z 1651 r.

Obserwacja postaw człowieka wobec innych ludzi, zachodzących zmian społecznych i zmian w ludzkiej samoświadomości jest o tyle trudna, że żyjemy w środowisku zmian, o których nikt nie mógł nawet śnić. Szacuje się, że ilość informacji dostępnej w cyberprzestrzeni podwaja się średnio co pół roku. Kończąc studia absolwenci trafiają na rynek, który nie ma nic wspólnego z sytuacją nim rozpoczęli naukę. Robiące karierę pojęcie „zarządzania zmianą” jest o tyle trafne, że odnosi się do świadomości, że źródło może w każdej chwili wyschnąć. Dobrą alegoryczną ilustrację takiej sytuacji przedstawił swego czasu Spencer Johnsons. Kto zabrał mój ser Johnsona niczym bajka dla dzieci snuje wizję nieugiętej woli poszukiwania własnej drogi. W wymiarze jednostkowym jest to swoisty test siły charakteru. W wymiarze społecznym to jednak niebezpieczny omen, wieszczy on bowiem widmo kryzysu tożsamości, nie tyle w roli społecznej maski, lecz w ujęciu holistycznym jako całej kondycji ludzkiej. Filozofia i jej współczesna antropologiczna córka – coaching – od lat prowadzą poszukiwania w celu zrozumienia naszego miejsca w świecie przyrody i społeczeństwa.

Jednym z pierwszych nowożytnych myślicieli, którzy pochylili się nad kondycją ludzką w świetle społecznym był Thomas Hobbes, autor Lewiatana. Dzieło Hobbesa, opublikowane w 1651 roku, było w pewnym sensie odezwą na zaistniałą ówcześnie sytuację polityczno-społeczną w Europie; w 1642 roku doszło w Anglii do wybuchu wojny domowej, która, trwając 7 lat, doprowadziła do ścięcia króla, a u władzy pozostawiła bardziej totalitarnego Olivera Cromwella. Nie był to jednak okres rządów spokojnych, sam Hobbes kilkakrotnie musiał opuszczać ojczyznę, udając się na jakiś czas do Francji. Owa świadomość chwiejnych podstaw władzy oraz nikłego bezpieczeństwa sprowokowała jednak autora do podjęcia próby nakreślenia zarysów optymalnego, lecz zarazem realnego społeczeństwa, w którym rząd byłby w stanie zapewnić społeczności (np. narodowi) pokojową egzystencję. Istnieje kilka przesłanek, które posłużyły autorowi jako aprioryczne względem istoty kondycji ludzkiej, a zarazem stanowią one o nowatorskim podejściu w metodzie badawczo-opisowej zaczerpniętej poniekąd od Galileusza.

Continue reading “Kondycja ludzka, a… Lewiatan” »