Archiwum kategorii: Reportaże – Eseje

Perspektywy i niepokoje społeczeństwa informacyjnego

Jeden z najbardziej znanych i cenionych polskich medioznawców stwierdził[1], że człowiek jako istota społeczna (o czym pisał już starożytny filozof Arystoteles), a więc wchodząca w interakcje z otoczeniem-środowiskiem, nie może nie komunikować. Na swój literacki sposób ową prawdę wyraził także polski publicysta oświeceniowy Stanisław Staszic – „[…] bez towarzystwa [społeczeństwa – dop. moje] nawet pomyśleć się nie da”[2]. Dzisiaj, w XXI wieku, z biegiem kolejnych stuleci i opanowaniem przez człowieka coraz to nowszych form komunikowania (od mowy i alfabetu po telegraf, telewizję i wreszcie komputery), żyjemy w epoce Homo Communicans. 

Continue reading “Perspektywy i niepokoje społeczeństwa informacyjnego” »

Skazani na nieczytanie

Kto czyta – żyje wielokrotnie, kto zaś z książkami obcować nie chce, na jeden żywot jest skazany (poeta Józef Czechowicz).

Wyniki stanu czytelnictwa za 2015 r. najgorsze w wolnej Polsce. Fot. Archiwum

Wyniki stanu czytelnictwa za 2015 r. najgorsze w wolnej Polsce. Fot. Archiwum

W kwietniu bieżącego roku kraj obiegła informacja, że Polacy nie czytają książek. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Bibliotekę Narodową, aż 63 proc. Polaków nie przeczytało żadnej książki w ub. r. Zdawać by się mogło, że jedną książkę w ciągu roku przeczytało 37 proc. Nic jednak bardziej mylnego. Jest jeszcze gorzej. Bardziej wnikliwi i krytyczni publicyści zwrócili uwagę na sposób sformułowanego pytania, na które odpowiadali losowo wybrani respondenci (ankieterzy przeprowadzali wywiady w domach uczestników badania): „Czy w ciągu ostatnich 12 miesięcy, tzn. od listopada 2014 do listopada 2015 r., czytał(-a) Pan(-i), w całości lub fragmencie, albo przeglądał(-a) Pan(-i) jakieś książki?”. Nie trudno dostrzec, że wśród osób, które na pytanie odpowiedziały „tak”, mogły się znaleźć osoby, które jedynie książkę „przeglądało”. Między przeczytaniem książki (najlepiej ze zrozumieniem i refleksją) a jej „przeglądaniem” dostrzegam zasadniczą różnicę i nie bez powodu wyłaniają się wątpliwości: czy rzeczywiście 37 proc. Polaków przeczytało przynajmniej jedną książkę (na to pytanie BN nie daje odpowiedzi).

Continue reading “Skazani na nieczytanie” »

Kolejna niemiecka nagroda dla polskiego pisarza

Adam Zagajewski, polski eseista i poeta, został laureatem Nagrody im. Jeana Amery’ego przyznawanej za największe osiągnięcia w europejskiej eseistyce. To nie pierwsza niemiecka nagroda dla polskiego pisarza. Zagajewski w ub. r. został wyróżniony berlińską Nagrodą im. Heinricha Manna.  

Warszawa, 24.05.2009. Poeta, eseista Adam Zagajewski spotka? si? z czytelnikami na 54. Mi?dzynarodowych Targach Ksi??ki, 23 bm. w Warszawie. (kkk) PAP/Grzegorz Jakubowski ***Zdj?cie do depeszy PAP pt. Sobota na targach ksi??ki - t?umy i kolejki***

Adam Zagajewski na 54. Międzynarodowych Targach Książki w Warszawie. Fot.: PAP/Grzegorz Jakubowski.

W uzasadnieniu decyzji czytamy m.in., że Adam Zagajewski „[…] należy do najbardziej wpływowych współczesnych postaci w literaturze […]. W sposób światły, ale nie wywyższając się, zrozumiały, lecz nie powierzchowny, barwny, ale nigdy opisowo płaski i ironiczny bez popadania w cynizm zabiera nas na wycieczki poprzez europejską kulturę przeszłości i teraźniejszości, z których czytelnicy powracają odmienieni: wzbogaceni, świadomi i bardziej wrażliwi na trudne relacje [tłumaczenie moje]”[1]. Przewodniczący jury – Robert Menasse – określa A. Zagajewskiego „wielojęzycznym Polakiem oraz kosmopolitą”, który łączy w sobie (na podobieństwo do zmarłego w 1978 r. Jeana Amery’ego) „[…] doświadczony umysł polityczny z głębokim wyznaniem sztuki/zobowiązaniem do sztuki”[2].

Nagroda Jeana Amery’ego przyznawana jest co dwa lata. Adam Zagajewski jest jej 11. laureatem. Została powołana w 1982 r. przez Marię Amery we współpracy z wydawnictwem Klett-Cotta. Do 1991 roku wyłoniono 4 laureatów (Lothar Baier, Barbara Sichtermann, Mathias Greffrath oraz Reinhard Merkel), po czym fundatorzy i inicjatorzy Nagrody zamilkli do 2000 roku (przywrócona do życia m.in. przez Roberta Menasse, któremu udało się pozyskać finansowe wsparcie od Ersten Bank i Allianz). W 2009 roku laureatem został węgierki pisarz Imre Kertesz.

Wręczenie Nagrody odbędzie się 2 marca w Berlinie. Jej laureat otrzymuje czek na 15 tys. euro.

Continue reading “Kolejna niemiecka nagroda dla polskiego pisarza” »

Filozofio, wracaj!

Zdumiewające, że jedna z najważniejszych nauk w dziejach historii, znana i rozwijana już w starożytności, nie zajmuje właściwego miejsca w polskim systemie edukacji. Filozofia, i nie będzie to wyolbrzymienie, dała podstawę nie tylko myśli humanistycznej, ale inspirowała zarówno poetów, rzeźbiarzy i malarzy, a w niektórych okresach – np. w polskim pozytywizmie – wyznaczała drogi przedsiębiorczości i odpowiadała na najistotniejsze pytania: jak żyć? co jest paradygmatem szczęścia? jak pogodzić interesy prywatne z zobowiązaniami wobec ogółu? (społeczeństwa czy państwa).

Rzeźba Myśliciela, Auguste Rodin. Źrodło: wikipedia.

Rzeźba Myśliciela, Auguste Rodin. Źrodło: wikipedia.

Filozofia – sama nazwa wskazuje na umiłowanie nauki i wiedzy/mądrości – to przede wszystkim myśl, która, niezwiązana i nieograniczona żadnymi systemami religijnymi, nie zakłada odgórnie istniejących prawd. Filozofia do tych prawd dochodzi na drodze poszukiwania, stawiania pytań i formułowania odpowiedzi. W przeciwieństwie do religii filozofia nie tworzy stałych systemów światopoglądowych o charakterze niepodważalnym, np.: w religii chrześcijańskiej przyjmuje się, że świat został stworzony przez Boga; dalej dowiemy się, choćby na podstawie Starego i Nowego Testamentu i kanonicznych ksiąg, że w centrum ludzkiego poznania powinien stać Stworzyciel świata i człowieka, to do Niego ludzkość powinna kierować wszystkie swoje pragnienia, modlitwy i totalnie podporządkować swoje życie (zgodnie z ideą, że życie to marność nad marnościami, jest kruche i przemijalne, dlatego nasze życie powinno być ukierunkowane na to, co nadprzyrodzone i niepoznane – Boga). Filozofia może oczywiście rozważać takie kwestie, jak Bóg (w filozofii często spotykamy wyraz Absolut/absolut), sacrum czy istota religii w ogóle (oczywiście te dociekania odnoszą się nie tylko religii chrześcijańskiej, ale religii jako takiej), ale jej kwintesencja to w głównej mierze wolność myśli – wolność niepomierna i wyzwolona z jakichkolwiek kajdan trzymających na wodzy ową prędką myśl. Idąc tym tropem: filozofia to niezależność (rzecz jasna niektórzy z nas będą podzielać poglądy np. św. Augustyna, według którego świat jest dobry, lub Artura Schopenhauera, pesymisty, twierdzącego, że świat jest zły, a dobro jest jego „defektem”, wyjątkiem), natomiast religia to podporządkowanie, lojalność oraz konwenans; to przede wszystkim zbiór zasad, norm, do których jednostka jest zobowiązana się dostosować i te zasady przestrzegać. Istotę filozofii, jej znaczenie dla losu człowieka i rozwoju ludzkości finezyjnie i kapitalnie wyraził Jostein Gaarder, norweski, współczesny pisarz i filozof właśnie: „Jedyne, czego nam potrzeba, abyśmy stali się dobrymi filozofami, to zdolność do dziwienia się światem”. To „dziwienie się” uznaję za wykładnię filozofii: człowiek powinien nieustannie dziwić się światu. Dziwienie to intelektualna dalekowzroczność i powściągliwość wobec zastanych wartości czy systemów. Otwartość i, zabrzmi banalnie, „trzeźwość umysłu”, wątpienie i… umiejętność krytycznego myślenia oraz odróżniania prawdy od fikcji.

Continue reading “Filozofio, wracaj!” »