1. edycja Konkursu Literackiego im. Henryka Berezy „Czytanie w maszynopisie”

Poznaliśmy półfinalistów Konkursu Literackiego imienia Henryka Berezy. Jurorzy  – Natasza Goerke (prozaiczka i poetka z Poznania), Artur Daniel Liskowacki (prozaik, poeta, eseista ze Szczecina) oraz Bohdan Zadura (tłumacz, krytyk, poeta i prozaik z Puław) – nominowali następujące utwory: Florydę Grzegorza Bogdała, Świętego Antoniego i inne opowiadania Jacka Bielawy, Rekord Wojciecha Klęczara, Fake, czyli konfabulacje zachodzą na zakrętach Emilii Plateaux oraz Waleniadę Ireneusza Sakowskiego.

Laureatów 1. edycji konkursu poznamy na przełomie września i października

Laureatów 1. edycji konkursu poznamy na przełomie września i października

Zgodnie z regulaminem konkursu laureatami mogą zostać autorzy powieści, zbioru opowiadań lub esejów, którzy nie mają w swoim dorobku wydanej książki (pozycji opatrzonej numerem ISBN). Prace – o dowolnej tematyce i formie, jednak podejmujące sposób myślenia o literaturze Henryka Berezy – należało wysłać do 30 kwietnia br. do siedziby Fundacji Literatury im. H. Berezy (organizatora konkursu). Finalistów „Czytania w maszynopisie” poznamy na przełomie września i października, natomiast uroczysty finał odbędzie się w Szczecinie pod koniec listopada. Nagrodą w konkursie jest publikacja utworów w formie książkowej w „koLekcji eleWatora” kwartalnika literacko-kulturalnego „eleWator”.

Henryk Bereza w latach 1977-2007 na łamach „Twórczości” omawiał (w autorskiej rubryce „Czytanie w maszynopisie”) teksty debiutantów. Większość z nich nie udało się wydać ze względu na niekomercyjny charakter. Dwukrotny przewodniczący jury Nagrody Literackiej Nike. Na spuściznę twórczą Henryka Berezy składają się przede wszystkim eseje, szkice literackie (Sztuka czytania, Proza z importu czy Obroty. Szkice literackie) oraz prace krytyczne. Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Odrodzenia Polski w 1974. Laureat Nagrody Literackiej im. W. Reymonta w 2011. Zmarł 21 czerwca 2012 r. w Warszawie.

Henryk Bereza

Henryk Bereza

Ja siebie traktuję jako ofiarę, a nie takie tam chlubne określenia… Jak wygląda życie? Świadomy końca postanawiam skończyć tak, jak obserwuję to u kogoś, kogo kocham i bardzo cenię, kto jest ciężko chory, a pracuje tak intensywnie, jak to tylko możliwe. To koniec heroiczny. To dla mnie wzór i staram się według niego postępować (H. Bereza: O wszystkim nie pisałem, rozmowa pisarza z B. Dzikowskim i J. Winiarskim).

Mariusz Rakoski

Dodaj komentarz